Piast Pawłowice - strona nieoficjalna

Logowanie

Kalendarium

16

10-2018

wtorek

17

10-2018

środa

18

10-2018

czwartek

19

10-2018

piątek

20

10-2018

sobota

21

10-2018

niedziela

22

10-2018

pon.

SPONSORZY

Statystyki drużyny

Kontakty

Buttony

HISTORIA PIASTA

Szanowni Państwo, Koleżanki i Koledzy
 

                   Obchodzimy 60-lecie zorganizowanego sportu w Pawłowicach. Z tej okazji Zarząd LKS Piast zwrócił się do mnie o podzielenie się wspomnieniami z okresu 1946 – 1975r. kiedy uczestniczyłem w organizacji i byłem czynnym członkiem tego zespołu. Wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom w oparciu o skąpe już dokumenty oraz to, co pozostało jeszcze w pamięci podjąłem próbę spisania tych wspomnień i pragnę je Państwu przedstawić.

         W okresie międzywojennym, dzięki aktywności pracujących w Pawłowicach nauczycieli  oraz aktywistów Ochotniczej Straży Pożarnej działały koła sportowe i gimnastyczne jak “Sokół”, “Strzelec” oraz harcerstwo. Niestety wybuch II wojny światowej całkowicie sparaliżował dalszą działalbność tych organizacji.

Koniec wojny! Niektórzy z tych, którzy przeżyli wojenną zawieruchę wracali z poniewierki ze wschodu i zachodu do rodzinnych domostw w poważnym stopniu zniszczonej miejscowości. Pierwsze prace, to odbudowa i naprawa tego, co jeszcze można było uratować. W ramach wolnych chwil sportowcy spotykali się dzieląc się przeżyciami minionej wojny a także odnawiając swoje wspomnienia młodzieńcze sprzed wybuchu wojny. Niebawem stworzyli drużynę piłkarską. Byli to: Wacław Bieger, Ryszard i Robert Kłoskowie, Alfons, Wiktor  Alojzy Stanieczkowie, ich brat Bernard niestety z wojny nie wrócił (leży pod Monte Cassino), Engelbert Pistelok, Anzelm Sadlok,  Adolf Bronny, Anzelm Malosek, ErnestCieśkla, Alojzy Krosny (zwany Pietrem), Florian, Mikołaj i Leopold Rzotki, Józef Kulas.

Brak boiska, brak jakiegokolwiek sprzętu sportowego oraz obuwia nikogo nie zniechęcał. Każdy, kto co miał albo mógł przysposobić, przerabiał dla potrzeb uprawiania piłki nożnej. Niektórzy przerabiali swoje buty spacerowe sznurowane na piłkarskie, naprawiali, szyli, kleili piłki (rymarz Józef Kulas), a także sporządzili prowizoryczne przenośne bramki. 

W tym czasie kluby piłkarskie  w Żorach, Chybiu czy w Strumieniu już zreaktywowały swoją działalność i odremontowały  boiska.  Korzystaliśmy więc z ich gościnności będąc dla nich miłym sparring partnerem, miłym, bo niestety często ogrywano nas dziesięcio-bramkową różnicą. Brak środków lokomocji powodował, że trzeba było pieszo wędrować do tych miejscowości, byle tylko móc sobie pograć. Rowery były wtedy rzadkością.

Po pewnym czasie do tej grupy piłkarzy dołączyli młodsi jak: Alfred i Hieronim Temichowie, Maksymilian Dziadek, Józef Myśliwiec, Alojzy Gołyszny, Alojzy Broda, Berthold Dziendziel, Bernard Gaża, Zygmunt Szymiec, Teofil Bronny, Wiktor Kajzerek oraz autor tych wspomnień Roman Nogły. Z poza Pawłowic dołączyli: Józef i Franciszek Kryskowie z Warszowic, Stanisław Wojtek z Krzyżowic, Adam Brachaczek i Henryk Strządała ze Zbytkowa, Jerzy Woszczycki, Henryk Wacławik  i Henryk Boruta z Golasowic.

Czasami na wyjazdy korzystano z zaprzęgu konnego z wozem drabiniastym.

Brakowało też podstawowego sprzętu sportowego. Przystosowywano buty, ochraniacze na golenia wykonywano z tektury lub cienkich deseczek, dobierano w możliwie jednakowym kolorze koszulki i spodenki. Tak wyposażona drużyna reprezentowała naszą Gminę. To nic, że przegrywano a gorycz porażki łagodziły zdobywane honorowe gole.

Ci którzy nie grali w piłkę nożną próbowali w siatkówkę.

 

Po czasie pozyskaliśmy sponsorów, którzy udostępnili środek lokomocji. Jeździliśmy traktorem, chodziło przecież o to by nie być zmęczonym już przed rozpoczęciem meczu. Nieocenioną pomoc okazał nam pracownik Państwowego Zakładu Hodowli Roślin, potem PGR  W Pawłowicach pan Józef Ździebło. On to stał się głównym animatorem i organizatorem naszego dalszego rozwoju. Jemu to ówcześni sportowcy zawdzięczali wyjednywanie środków transportowych i często finansowych na wyjazdy sparringowe, zakup sprzętu sportowego, głównie piłek, które jednak szybko  się zużywały i nie nadawały się do naprawy. Dlatego też chętnie uczestniczyliśmy w różnych imprezach czy turniejach poza Pawłowicami, dokąd mogliśmy dojechać, a uczestnictwo w nich było źródłem  zdobywania  nagród w postaci sprzętu sportowego, chociażby tylko nagród pocieszenia.

Od czasu, kiedy w Polsce pion sportowy podporządkowany został pod Samopomoc Chłopską, zostaliśmy przygarnięci przez Gminna Spółdzielnie  Samopomocy Chłopskiej  w Pawłowicach. Przydzielono nam nazwę Spółdzielczy Klub Sportowy. Ufundowano nam jednolite stroje w barwach spółdzielczych czyli zielone spodenki i czerwone koszulki z poprzecznymi pasami na piersiach w barwach tęczy. Jako nagrodę za nasze wysiłki mogliśmy uczestniczyć w wycieczkach krajoznawczych do Krakowa, Wieliczki czy tez  w Beskidy, organizowanych często przez pana Zdziebłę ze środków     funduszu socjalnego dla pracowników Spółdzielni lub PGR.

 W drodze administracyjnej nakłoniono też wszystkich pracowników PGR do członkostwa w Klubie. Przychylność tego gospodarstwa skłoniłą nas do przejścia pod opiekę PGR.

Na zebraniu organizacyjnym, które odbyło się 9 czerwca 1947 roku  w świetlicy PGR (nad dzisiejszą stajnią i garażami w parku) wybrano pierwszy zarząd oraz postanowiono zarejestrować Klub pod nazwą  „Ludowy Zespół Sportowy”, gdyż  takie Zrzeszenie powstało w Polsce przy Kluczach Państwowych Gospodarstw Rolnych..

źniej w trakcie przeprowadzonego referendum wśród członków wybrano przydomek „Piast”. Do pierwszego Zarządu Klubu weszli:

Prezes                  -        Józef Ździebło

V-ce Prezes          -        Paweł Jarzyna

Sekretarz             -        Strefan Fojt

Skarbnik              -        Maksymilian Dziadek

Członkowie                   -        Wilhelm Wala, Alfred i Hieronim Temichowie oraz Roman Nogły

Gospodarzem został Alojzy Stanieczko.
 

Powołano do życia sekcje:  piłki nożnej, siatkówki, tenisa stołowego oraz szachową.

 

Większośc z dawniejszych piłkarzy przestała już czynnie uczestniczyć robiąc miejsce młodszym. Tak przybyli m.in. Erwin Krośnik, Franciszek Skowronek, Teodor Wodniak, Tadeusz Bańczyk, Henryk Stalmach.

 Organizowano szereg różnych imprez sportowych dla mieszkańców. Tenis stołowy i szachy odbywały się w świetlicy PGR, gdzie zakupiono 1 stół oraz kilka kompletów szachów.

Kto miał rower własny lub pożyczony próbował sił w wyścigu kolarskim. Szukano sponsorów i fundatorów nagród oraz poparcia wśród mieszkańców wsi.

Boiska w dalszym ciągu nie było.

 

W 1951 roku zorganizowano wyścig kolarski na dystansie 25 km. Do udziału zaproszono kolarzy, członków kadry narodowej przebywających w tym czasie na obozie kondycyjnym w Wiśle Głębcach. Imprezę rozreklamowano na terenie całego powiatu, a widowisko cieszyło się olbrzymim zainteresowaniem. Przecież widok prawdziwego wyczynowego roweru tzw. „kolarzówy” przyciągał uwagę każdego a szczególnie młodych. Były więc takie sławy kolarstwa jak: Wilczewski, Hadasik, Kajura, Gębka, Wyglenda, Nowoczek, natomiast wśród „tubylców” znaleźli się Wojtek Weisman z Krzyżowic, Roman Nogły z Pawłowic oraz Michalin ze Studzionki, na naprędce przystosowanych zwykłych rowerach. Dla zwycięzców były dyplomy i symboliczne nagrody  a dla kadrowiczów smaczna kolacja i kubek świeżej śmietany zafundowany przez naszą miejscową mleczarnię.

W następnej imprezie kolarskiej startowało już kilkudziesięciu uczestników z Pawłowic i okolicy, chociaż już bez kadrowiczów.

 W 1952 roku powołano w Polsce Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe. Od tego momentu przedstawiciel naszego LZS stale uczestniczył w posiedzeniach powiatowej Rady LZS w Pszczynie.

Korzystano z obiektów PGR – świetlica, Szkoły Podstawowej, której kierownikiem wówczas był bardzo nam życzliwy p. Bolesław Hawlicki a później p. Antoni Jośko a czasami też mleczarni gdzie prezesował p. Józef Pisarek I.  Piłkarze nadal korzystali z obcych boisk, ponieważ własnego jeszcze nie mieliśmy. 

W końcu nasze wysiłki zostały uwieńczone sukcesem.  Przy dużej przychylności władz Gminnej Rady Narodowej przydzielono nam teren niezagospodarowany rolniczo położony na północ od ulicy Wodzisławskiej (obecnie Świerczewskiego) przy zbiegu ulic Mickiewicza oraz Szkolnej.  Teren pokryty okopami i lejami od bomb jeszcze z czasów wojny. Szybko przystąpiono do wyrównywania terenu przy pomocy szyn i koleb wywrotek wąskotorowych pożyczonych od  przedsiębiorców budowlanych jak p. Jana Wowry z Warszowic oraz Firmy Remontowo Budowlanej Klucza PGR z Pszczyny, gdzie zatrudniony był pan Ryszard Kłosek, jeden z późniejszych prezesów LZS „Piast”. Siłę mięśni „dostarczali” społecznie sportowcy.

Prace niwelacyjne, to jest rozgarnianie ziemi oraz walcowanie i utwardzanie terenu wykonane zostały w wolne niedziele i poza czasem pracy na roli za pomocą zaprzęgów konnych PGR. Nie zdołano jednak wyrównać całej powierzchnii (90 x 60m) gdyż pochylenie terenu wynosiło jeszcze 4-5m. Ponadto nad środkiem boiska przebiegała linia wysokiego napiecia.  Należy tutaj odnotować dużą przychylność i pomoc ze strony mieszkańców. Ktoś zrobił bramki, ktoś uszył chorągiewki, ktoś udostępnił wapno do wysypywania linii a w celu zdobycia środków pieniężnych  m.in. na zakup chociażby najtańszych siatek na bramki wykonano przez życzliwego fotografa w Katowicach cegiełki na budowę boiska w postaci „fotomontażu”, na których uwidoczniona została nasza drużyna LZS na tle stadionu sportowego Dynamo Moskwa. Cegiełki te rozprowadzono w cenie 2,- i 5,- złotych.

Wzdłuż boiska jako ogrodzenie terenu posadzono szybko rosnące topole.

         Na uroczyste otwarcie boiska oraz dla zwiększenia popularności rozgrywek piłkarskich zaproszono dwie czołowe drużyny polskiej ligi piłkarskiej: RKS Ruch Chorzów oraz AKS Budowlani z Chorzowa. Drużyny te wystąpiły w pełnych reprezentacyjnych skłądach. (Skorzystano wtedy z powszechnie stosowanej akcji „miasto dla wsi”). Akcja się udała. Zaproszone drużyny rozegrały mecz dla nich sparringowy, a dla nas wielkie wydarzenie. Wynik brzmiał 6:3 dla Ruchu.  Widzów można było policzyć na setki.  Zebrane składki ze sprzedaży cegiełek zasiliły kasę Klubu i przeznaczone zostały na przyjęcie gości. Ponadto goście pozostawili prezenty w postaci 2 kpl strojów piłkarskich (dla nich już wybrakowanych lecz dla naszych sportowców bardzo cennych). Gości podjęto kolację zaserwowaną przez pawłowicką mleczarnię.

Posiadając już własne boisko zapraszaliśmy i rozgrywali mecze  m.in. z „oldboyami” Ruchu, AKS, czy Górnika Radlin a ponadto mogliśmy już gościć drużyny do których dotychczas trzeba się było wpraszać.

         W tym czasie też LZS „Piast” zgłosił drużynę piłkarską do rozgrywek w Podokręgu Piłki Nożnej PZPN w Rybniku.

Dla upowszechnienia wszelkich form uprawiania sportu a przede wszystkim dla usportowienia młodzieży zorganizowano pokazy boksu oraz zapasów. Na zaimprowizowanym ringu usytuowanym w środku byłego kortu tenisowego  w parku PGR odbyły się pokazowe zawody pomiędzy drużynami Górnika Zabrze i Ruchu          Chorzów a na boisku sportowym zmagania zapaśników HKS Szopienice i AKS Giszowiec. W pokazach podnoszenia ciężarów  mogli też wystąpić młodzi, silni mieszkańcy Pawłowic i okolicy.

 

                   Ambicją naszych piłkarzy było zgłoszenie drużyny do rozgrywek w Pucharze Polski. Zamiar ten musiał się niestety odwlec gdyż teren boiska znalazł inne przeznaczenie. Gmina zaplanowała na tym terenie wybudowanie szkoły podstawowej. W zamian za to obiecano nam wykupienie sparcelowanego częściowo          jeszcze przed wojną  pola położonego dalej na zachód od aktualnego boiska, ale już bez tak znacznej pochyłości i bez linii energetycznej. Na wykupienie prywatnych już działek budowlanych pozyskano środki z Urzędu Wojewódzkiego oraz Wojewódzkiego Zrzeszenia Ludowe Zespoły Sportowe, lecz prace należało wykonać      znanym już nam sposobem – społecznie. Powierzchnia terenu wynosiła ok. 2 ha a narzucony projekt nosił nazwę “Stadion Wiejski z boiskiem głównym i treningowym         do piłki nożnej, boiskiem do siatkówki, strzelnicą sportową i szatniami. Wykonano boisko główne, boisko do siatkówki oraz 2 szatnie, do których doprowadzono prąd i wodę. Resztę terenu zabezpieczono i obsadzono drzewami ozdobnymi i żywopłotem.       Później już we własnym zakresie ogrodzono siatką.

         Przystąpiono do rozgrywek piłkarskich w ramach PZPN. Przepisy wymagały          również posiadania drużyn juniorów i trampkarzy. A tu starsi zawodnicy, którzy     sport uprawiali z zamiłowania wobec nowych wymogów wycofywali się. Ulegając też naciskom środowiskowym posiadania własnej drużyny odchodzili też sportowcy           z sąsiednich miejscowości, gdzie powstawały kolejne kluby sportowe. I tak odeszli   od nas:  Jerzy Woszczycki, Henryk Boruta i Henryk Wacławik- do Golasowic,    Płonka i Gawliczek – do Pielgrzymowic, Józef i Franciszek Kryskowie oraz Wowra   do Warszowic oraz Zygmunt Górka, Polniki Wojtek do Krzyżowic. We wszystkich tych miejscowościach działają obecnie posiadające własne boiska kluby piłkarskie.

Posiadaliśmy dobrą drużynę męską piłki siatkowej, rozgrywającą mecze w          klasie “B” Polskiego Związku Piłki Siatkowej okręgu Bielsko Biała. W meczu o          wejście do klasy “A” z drużyną Wapienicynasza drużyna uległa jednak 3:1. Poziom był wysoki ale też rozsądek przeważył, gdyż aby móc grać w klasie “A” niezbędny był trener oraz własna pełnowymiarowa hala, czego na ten czas w Pawłowicach nie       było. Rozeszli się więc zawodnicy pochodzący z Żor i Jastrzębia, a z naszych pozostali Staś Jarzyna, Ryszard Choroba i Rufin Kufieta.

Członkinie drużyny siatkówki kobiet grały dla własnej przyjemności, latem na          wolnym powietrzu aż do czasu wybudowania nowej szkoły i sali gimnastycznej a    zimą na wyjazdach w Żorach, Goczałkowicach i Łące. Trzonem drużyny były m.in. Urszula Choroba, Trauda Manzel, Jadwiga Nowok, Celina i Janina Piątkówny, Teresa Krosny, Irena i Mirosława Bocianówny, Janina Kot i Barbara Krysztofiak.

         (Trzeba zaznaczyć, że z początku miały opory ze strony rodzin występowania w          strojach gimnastycznych, później kiedy już się pokazały – szybko powychodziły za          mąż).

Na nowo oddanym boisku sportowym, dzięki bardzo dobrej współpracy z          kierownictwem miejscowej szkoły, sponsoringiem PGR, Gminnej Spółdzielni          Samopomocy Chłopskiej, życzliwości prywatnych sponsorów a przede wszystkim          przychylności władz Gminyi współpracy Zrzeszeniz LZS Rady Powiatowej i          Wojewódzkiej organizowanych było wiele imprez sportowych i kulturalnych, jak          chociażby spartakiada z okazji 1000 lecia państwa polskiego w której   uczestniczyli też żołnierze stacjonującej w Pawłowicach Jednostki Wojskowej.

Trudno opisać wszystkie wydarzenia jakie miały miejsce w początkowych kilkunastu latach istnienia naszego Klubu.Starałem się w skrócie przedstawić, co          pamięć zachowała. Dokumentów niestety już nie ma, zaginęły w latach 1962-63,     kiedy to odszedł pan Józef Zdziebło i żadnych nie przekazał. W późniejszych okresach były imprezy motocyklowe, kolarskie, lekkoatletyczne a także festyny      rodzinne i młodzieżowe.

Zmieniały sie Zarządy, a prezesowali Józef Zdziebło, Roman Nogły, Zygmunt          Szymiec, Ryszard Kłosek, Eugeniusz Krysztofiak, Grzegorz Nogły, Paweł Zientek,          Tadeusz Pisarek.

                   Ale to już oddzielny oddział historii i wspomnień.

 Wielu wymienionym kolegom, którzy jako pierwsi w ciężkich powojennych czasach wymagających ogromnego hartu ducha i zamiłowania sportowego,  kładli podwaliny następnym pokoleniom do obecnego stanu usportowienia społeczeństwa Pawłowic a już odeszli do wieczności składam hołd i dedykuję te wspomnienia, a żyjącym uznanie.

A tak na samo zakończenie dziękuję Państwu za cierpliwość i wysłuchanie moich wspomnień. Można by zanucić za Marylą Rodowicz:  “Ale to już było i nie wróci więcej”.

Dziękuję

Prezes Piast Pawłowice Śląskie


Mała Galeria z tamtych lat



                         

  
 

   
     




Jak widać na tych zdjęciach było nasze niegdyś boisko jak i sprzęt do gry w piłkę . Kiedyś grano takimi butami czy też korkami oraz takimi piłkami . Zawodnicy jadąc na mecz zaprzęgali konie jak i wóz drabiniasty , który jest na zdjęciu

Zegar

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

LKS BrzeźcePiast Pawłowice
LKS Brzeźce 8:1 Piast Pawłowice
2013-05-05, 17:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Tabela ligowa

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
LKS Woszczyce 0:0 JUW - e II Jaroszowice
LKS Brzeźce 8:1 Piast Pawłowice
Stal Chełm Śląski 2:1 ABR Tychy
LKS Frydek 5:2 LKS Mizerów

Najnowsza galeria

LKS Piast Pawłowice vs Stal Chełm Śląski
Ładowanie...

Ankiety

Czy jesteście za zbiórką dla Gospodarza po 5zł na przygotowanie boiska

Szukamy Sponsorów

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 43, wczoraj: 20
ogółem: 243 553

statystyki szczegółowe